Kuźnica leży w najwęższym miejscu Mierzei Helskiej – pas lądu ma tu zaledwie 200 metrów szerokości. Brzmi niewiarygodnie, ale to oznacza, że można przejść od Zatoki Puckiej do otwartego Bałtyku w kilka minut. Plaża od strony morza to zupełnie inna historia niż ta zatokowa – szeroka, piaszczysta i zdecydowanie mniej oblężona niż popularne Chałupy czy Jurata.
- dwie plaże w jednej lokalizacji
- szeroka plaża bez tłumów
- idealne warunki do sportów wodnych
- wydzielona plaża dla psów
- malownicze widoki i tradycje rybackie
Dwie plaże w cenie jednej
Nie każde nadmorskie miejsce może się pochwalić dostępem do dwóch zupełnie różnych akwenów. Z jednej strony mierzei czeka otwarte morze z falami i szumem Bałtyku, z drugiej – spokojna Zatoka Pucka, gdzie woda jest płytsza i cieplejsza. Dla rodzin z małymi dziećmi to spora zaleta, bo można wybierać w zależności od pogody i nastroju.
Plaża bałtycka robi wrażenie przede wszystkim szerokością. W niektórych miejscach ma kilkadziesiąt metrów, więc nawet w szczycie sezonu nie ma poczucia ścisku. Piasek jest drobny, jasny, miękki – taki, na którym przyjemnie się rozłożyć bez koca. Gdy słońce go ogrzeje, można po prostu wylegiwać się na ręczniku.
Bez tłumów i z przestrzenią do oddychania
Kuźnica nie należy do najgłośniejszych kurortów na Helu. Większość turystów kieruje się do Juraty, Chałup czy samego Helu, a ta mała miejscowość pozostaje nieco z boku głównych szlaków. To akurat jej atut.
Brak tłumów oznacza, że bez problemu można znaleźć miejsce na parawan, zbudować z dzieciakami zamek z piasku albo rozegrać mecz siatkówki plażowej bez obawy, że piłka wyląduje na cudzym kocu. Dla tych, którzy szukają spokoju i chcą po prostu posłuchać szumu fal, Kuźnica sprawdza się idealnie.
W okolicach plaży można natknąć się na kolorowe łodzie rybackie wyciągnięte na piasek – malowniczy akcent, który przypomina o tradycjach rybackich tego regionu.
Warunki do sportów wodnych
Bałtycka strona plaży przyciąga miłośników windsurfingu i kitesurfingu. Regularnie pojawiające się fale i wiatr tworzą dobre warunki do uprawiania tych sportów. Mniejsze zatłoczenie niż w Chałupach to dodatkowy plus – więcej miejsca na wodzie, mniej stresu.
Zatoka Pucka z kolei jest rajem dla początkujących. Płytka, spokojna woda sprzyja nauce windsurfingu czy pływania na desce SUP. Widok kolorowych żagli na tle zatoki to codzienność w sezonie.
Plaża dla psów i inne udogodnienia
Właściciele czworonogów docenią wydzieloną plażę dla psów przy wejściu nr 29. To 500-metrowy odcinek, gdzie psy mogą swobodnie biegać i pluskać się w wodzie. W czasach, gdy coraz więcej osób podróżuje z pupilami, to konkretne udogodnienie.
Do plaży prowadzi 13 oznaczonych wejść. Na skrajach miejscowości są parkingi, choć w sezonie bywa z nimi ciasno. Przy wejściu nr 33 od ulicy Helskiej funkcjonuje w wakacje strzeżone kąpielisko „Kuźnica Kościół” – jedyne takie miejsce na tym odcinku wybrzeża.
Na plaży są toalety, bary i punkty gastronomiczne. Przy większości wejść stoją budki z jedzeniem – zapiekanki, gofry, lody, frytki. Standardowy nadmorski asortyment, ale po kilku godzinach na słońcu mile widziany.
Okoliczne atrakcje i spacery
Sama plaża to jedno, ale warto też rozejrzeć się po okolicy. Od strony Zatoki Puckiej działa port z mariną, gdzie cumują jachty i kutry rybackie. Można się przejść wzdłuż nabrzeża, popatrzeć na łodzie, poczuć klimat portowego miasteczka.
Niedaleko znajduje się Góra Libek – najwyższa wydma w okolicy. Prowadzi tam niebieski szlak pieszy, którego pokonanie zajmuje niecałą godzinę. Z góry rozciąga się widok na morze i okolicę, choć trzeba się trochę natrudzić, żeby tam dotrzeć. W pobliżu plaży są też niewielkie wydmy porośnięte trawą – ładny element krajobrazu, choć nie można po nich chodzić ze względu na ochronę przyrody.
To właśnie między Kuźnicą a Rewą odbywa się coroczny Marsz Śledzia – ekstremalna impreza, podczas której uczestnicy przechodzą pieszo przez środek Zatoki Puckiej po mieliźnie zwanej Rybitwią. Wydarzenie przyciąga tłumy i jest jedną z najbardziej oryginalnych atrakcji polskiego wybrzeża.
Praktyczne informacje przed wyjazdem
Wstęp na plażę jest bezpłatny, dostępna przez cały rok. Strzeżone kąpielisko przy wejściu 33 działa tylko w sezonie wakacyjnym, zazwyczaj od końca czerwca do końca sierpnia, w godzinach około 10:00-18:00, choć dokładne terminy zależą od pogody i decyzji ratowników.
Dojazd do Kuźnicy to przede wszystkim samochód lub pociąg. Przez miejscowość przebiega linia kolejowa SKM z Gdyni do Helu – wygodna opcja, zwłaszcza w sezonie, gdy parkingi są pełne. Z przystanku kolejowego do plaży to dosłownie kilka minut spaceru, trzeba tylko przekroczyć tory (są przejścia).
Samochodem najlepiej jechać drogą wojewódzką 216 przez Władysławowo. W sezonie bywa korkowo, więc warto wyruszyć wcześnie rano lub po południu, gdy główna fala urlopowiczów już dotrze na miejsce. Parkingi przy wejściach na plażę są płatne w sezonie – ceny standardowe jak na Helu, około 20-30 zł za dzień.
Na plażę warto zabrać parawan, bo choć plaża jest szeroka, wiatru nie brakuje. Krem z filtrem to oczywistość – odbicie słońca od piasku i wody potęguje działanie promieni. Jeśli ktoś planuje zostać na cały dzień, przyda się też coś do picia i przekąska, choć jak wspomniałem, punkty gastronomiczne są dostępne.
Ile czasu poświęcić? Jeśli chodzi tylko o plażowanie – spokojnie pół dnia lub cały dzień. Kuźnica nie jest dużą miejscowością, więc samo zwiedzanie zajmie maksymalnie godzinę-dwie. Większość osób łączy wizytę tutaj z wypadem do Helu lub Juraty – miejscowości są blisko siebie, można je objechać jednego dnia.
Dla rodzin z dziećmi Kuźnica to dobry wybór właśnie przez spokój i mniejsze tłumy. Dzieci mają przestrzeń do zabawy, rodzice mogą odpocząć bez ciągłego lawirowania między parasolami. Dostęp do dwóch plaż daje elastyczność – jeśli na Bałtyku są duże fale, można przejść na stronę zatokową, gdzie woda jest spokojniejsza.
