We Władysławowie, tuż za budynkiem Domu Rybaka w centrum miasta, rozciąga się kolorowy świat Lunaparku Sowiński – największego wesołego miasteczka nad polskim morzem. Na czterech hektarach mieści się ponad 40 różnych atrakcji, od spokojnych karuzel dla maluchów po ekstremalne maszyny rodem z najlepszych europejskich parków rozrywki. To miejsce, które od prawie trzech dekad wpisało się w nadmorski krajobraz Władka równie mocno jak plaża czy przystań rybacka.
- ponad 40 różnorodnych atrakcji
- wyjątkowa kolejka górska Tajfun
- zapierające dech widoki z Diabelskiego Młyna
- strefy zabawy dostosowane do wieku
- nietypowe atrakcje
- jak Domek Do Góry Nogami
Historia lunaparku nad Zatoką Pucką
Rodzinna firma Sowińskich otworzyła swoje wesołe miasteczko w 1997 roku. Wtedy na dwóch hektarach stanęły pierwsze duże atrakcje: Kolejka Górska Tajfun, Młyn Widokowy, Telecombat i Parasolki. Z czasem park rozrósł się do czterech hektarów, a oferta powiększa się praktycznie co sezon.
Nie każdy wie, że Tajfun – czyli kolejka górska, która do dziś jest jedną z głównych atrakcji – przez lata cieszyła się mianem najwyższej kolejki tego typu w Polsce. Choć rekordy się zmieniają, nadal przyciąga tłumy spragnionych adrenaliny turystów.
Z wysokości 25 metrów, na szczycie Diabelskiego Młyna, rozciąga się widok na Bałtyk, Zatokę Pucką i panoramę Władysławowa. W słoneczne dni można dostrzec nawet Hel i Jastarnie.
Co czeka na odwiedzających – przegląd atrakcji
Lunapark podzielony jest na strefy według wieku i poziomu emocji. Dla rodzin z małymi dziećmi przygotowano klasyczne karuzele: wiedeńską, łańcuchową, a także spokojną przejażdżkę na pływających łabędziach po wodzie. Najmłodsi mogą się wyszaleć na dmuchańcach, które zajmują osobną część terenu.
Starsze dzieci i młodzież ruszają prosto do Tajfuna. Ta półkilometrowa trasa to prawdziwa jazda bez trzymanki – wagoniki rozpędzają się do 47 km/h, a w najszybszych momentach pędzą z prędkością 13 metrów na sekundę. Tor prowadzi przez zakręty, wzniesienia i zjazdy, które wywołują motylki w brzuchu nawet u doświadczonych fanów kolejek górskich.
Dla miłośników ekstremalnych doznań czeka kilka maszyn, które naprawdę dają w kość. Condor to koło, które wywraca pasażerów do góry nogami i zatrzymuje w tej pozycji na kilka długich sekund. Crazy Tower, czyli wieża swobodnego spadku, wynosi odważnych na szczyt, by następnie puścić ich w kontrolowanym, ale szybkim spadku. Do tego dochodzą Space Loop i Splash Shake – atrakcje, które łączą wirowanie, obracanie i poczucie utraty kontroli.
Rozrywki poza karuzelami
Lunapark to nie tylko mechaniczne atrakcje. Gabinet Krzywych Luster zapewnia kilka minut śmiechu, zwłaszcza gdy odwiedza się go całą rodziną. Z kolei Zamek Strachu to klasyka gatunku – ciemne korytarze, nieoczekiwane dźwięki i aktorzy w strojach, którzy wyskakują w najmniej spodziewanych momentach.
Warto zajrzeć też do Domku Do Góry Nogami – konstrukcji, która dosłownie stoi na dachu. Wnętrze urządzone jest jak zwykły dom, tyle że wszystko jest odwrócone. Spacer po suficie i próby zrobienia zdjęć w tej przestrzeni to świetna zabawa, choć po kilku minutach można poczuć lekkie zawroty głowy.
Dla fanów rywalizacji przygotowano tor go-kartów w kształcie ósemki oraz strzelnicę. Na terenie działają też loterie i automaty z nagrodami. W weekendy i w szczycie sezonu kolejki do najpopularniejszych atrakcji potrafią się wydłużyć, więc warto zaplanować wizytę na wcześniejsze godziny popołudniowe.
Tor go-kartów to miejsce, gdzie – jak żartują właściciele – można poczuć się jak Robert Kubica na początku kariery. Ósemka to klasyczny układ, który wymaga precyzji w zakrętach.
Dla kogo jest Lunapark Sowiński
To miejsce uniwersalne. Rodziny z dziećmi w każdym wieku znajdą tu coś dla siebie – od bezpiecznych karuzel dla trzylatków po adrenalinowe maszyny dla nastolatków. Grupy znajomych chętnie spędzają tu wieczory, testując swoje granice w Condorze czy Crazy Tower. Pary również często wpadają na randkę – przejażdżka Diabelskim Młynem o zmierzchu, gdy zapalają się światła, ma swój urok.
Park działa sezonowo, więc największy ruch jest latem. W lipcu i sierpniu lunapark tętni życiem do późnych godzin wieczornych, a kolorowe światła karuzel tworzą charakterystyczny punkt na mapie Władysławowa.
Praktyczne informacje – godziny, ceny, dojazd
Lunapark Sowiński znajduje się przy ulicy generała Hallera we Władysławowie, tuż za budynkiem Urzędu Miasta, znanym jako Dom Rybaka. Z daleka widać Diabelski Młyn, który stanowi centralny punkt wesołego miasteczka i świetny punkt orientacyjny.
Godziny otwarcia:
- Maj: 11:00 – 19:00
- Czerwiec: 11:00 – 19:00
- Lipiec-Sierpień: 11:00 – 23:00
- Wrzesień: 11:00 – 20:00
Wstęp na teren lunaparku jest bezpłatny. Za każdą atrakcję płaci się osobno, a ceny różnią się w zależności od rodzaju rozrywki. Dostępne są biletomaty, co przyspiesza obsługę w godzinach szczytu. Warto mieć przy sobie gotówkę i kartę – większość punktów akceptuje obie formy płatności.
Jak dojechać: Lunapark leży w samym centrum Władysławowa, więc dotarcie nie sprawia problemu. Samochodem można zaparkować na pobliskich parkingach miejskich (płatnych w sezonie). Pieszo z głównej promenady to zaledwie kilka minut spaceru. Z dworca PKP czy przystanków autobusowych również łatwo dotrzeć piechotą – wystarczy kierować się w stronę centrum i charakterystycznego Diabelskiego Młyna, który góruje nad okolicą.
Ile czasu zarezerwować na wizytę
To zależy od apetytu na rozrywkę. Jeśli ktoś chce przetestować tylko kilka głównych atrakcji – Tajfuna, Diabelski Młyn i może Condora – wystarczy godzina, półtorej. Rodziny z dziećmi, które planują objechać wszystkie karuzele i spędzić czas na dmuchańcach, powinny zarezerwować co najmniej dwie-trzy godziny.
Wieczorne wizyty mają swój klimat. Gdy zapada zmrok, a na karuzelach zapalają się tysiące świateł, park zamienia się w kolorową krainę, która wygląda zupełnie inaczej niż w dzień. W szczycie sezonu, gdy lunapark działa do 23:00, warto zostać dłużej i poczuć tę wieczorną atmosferę.
Kontakt: tel. 502 524 226, email: [email protected]
Lunapark Sowiński to kawałek nadmorskiej tradycji, który od lat wpisuje się w urlopy we Władysławowie. Niezależnie od tego, czy ktoś szuka adrenaliny, spokojnej rodzinnej rozrywki, czy po prostu chce zobaczyć panoramę miasta z wysokości – znajdzie tu coś dla siebie.
